Jest poniedziałek godzina 8.30 rano czasu Greenwich...
Za oknem piekna londyńska jesień, pochmurne niebo, termometr wskazuje 13°C... wygląda na to, że trzeba będzie włożyć do torby parasol...
Miał być długi i wyczerpujący post o naszych rybnych pasjach a będzie super szybka receptura na naszą ulubioną pastę rybną do kanapek... Kiedyś przekazana mi przez starego przyjaciela rodziny, wielbiciela wędkarstwa, dziś bardzo często gości na naszym śniadaniowym talerzu...
Ekspresowa pasta do kanapek z sardelami
250g półtłustego twarogu
1 puszka wędzonych sardeli w oliwie
1/2 małej cebuli
2 jajka
sól i pieprz
świeże bagietki
Cebulę drobno posiekaj. Rozdrobniony widelcem twaróg włóż do miski, dodaj sardele z oliwą z puszki (oliwa doda paście wilgotności). Jajka ugotować na twardo, następnie pokroić drobno lub zetrzeć na grubej tarce i wymieszać z pozostałymi składnikami. Doprawić solą i pieprzem. Wszystko dokładnie ugnieć widelcem. Podawać ze świeżą, chrupiącą bagietką.
** Ze względu na zawartość oliwy w paście, nie ma potrzeby smarowania kanapek masełkiem. ;)
Smacznego!! A do śniadania coś miłego na uspokojenie poniedziałkowo-porannych nastrojów... ;)





